W środę prezydenci Turcji, Recep Tayyip Erdoğan i Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, spotkali się aby porozmawiać o rozwiązaniach pokojowych w wojnie z Rosją. Jednocześnie media w USA donoszą, że plan pokojowy na własnych warunkach miał zatwierdzić Donald Trump.
- Widzimy razem z Turcją, że pokój i bezpieczeństwo muszą być zagwarantowane. Będziemy nadal ściśle koordynować działania i współpracować ze wszystkimi naszymi partnerami - powiedział w Stambule prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas spotkania z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem. Prezydenci zgodzili się, żeby tzw. "proces stambulski", czyli rozmowy pokojowe z Moskwą były kontynuowane. W ramach procesu mają być wznowione rozmowy w sprawie wymiany jeńców. - Mamy nadzieję wznowić wymianę jeńców z Rosją do końca roku, aby sprowadzić z powrotem znaczną liczbę jeńców. Turcja bardzo nam w tym pomaga - podkreślił Zełenski.
Po spotkaniu w Turcji, prezydent Ukrainy napisał na platformie X: "przywództwo USA i Donalda Trumpa muszą pozostać skuteczne. Popieramy każdą silną i sprawiedliwą propozycję zakończenia tej wojny". Jednak amerykańskie media donoszą, że bez wiedzy Kijowa prezydent Trump miał zatwierdzić w tym tygodniu 28-punktowy plan pokojowy. Plan miał być negocjowany z wysłannikiem Władimira Putina, Kiryłem Dmitriewem. Według stacji NBC News po amerykańskiej stronie dokument negocjowali Steve Witkoff i J.D. Vance.
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Kijów miał być poinformowany o zarysach projektu, ale nie o jego szczegółach. Amerykańska gazeta Financial Times podała, że plan ma zakładać oddanie Rosji reszty nieokupowanego Donbasu, częściowe rozbrojenie oraz zmniejszenie liczebności armii. Plan ma, według mediów, podwójne dno, ma stanowić koncepcje przywrócenia relacji między USA a Rosją. Portal Politico podał, że Waszyngton ma przedstawić uzgodniony z Rosją plan Ukrainie, jako "fakt dokonany".
Materiał wideo PAP.