"Media kłamią o Tybecie!"

Chińscy internauci oskarżają zachodnie media o kłamstwa na temat ostatnich wydarzeń w Tybecie. Jak grzyby po deszczu powstają strony o rzekomych manipulacjach BBC czy CNN, w sieci krążą listy protestacyjne, a korespondentce "Timesa” w Pekinie grożono śmiercią - czytamy w "Dzienniku".

Obraz

Galeria

[

Obraz

]( http://wiadomosci.wp.pl/manifestacja-na-rzecz-tybetu-w-krakowie-6038709448811649g )[

Obraz

]( http://wiadomosci.wp.pl/manifestacja-na-rzecz-tybetu-w-krakowie-6038709448811649g )
Manifestacja na rzecz Tybetu w Krakowie

Obraz

"Jak śmiecie wzywać do ukarania Chin i bojkotu naszych igrzysk? Jakim prawem porównujecie je do olimpiady w Berlinie? Za kogo wy się macie?” - brzmi jeden z tysięcy komentarzy na największym chińskim portalu Sina.com.

Na pierwszej linii ataku znalazła się Jane Macartney, korespondentka dziennika "Times”. Brytyjka napisała, że jest najbardziej znienawidzoną osobą w Chinach, bo ludzie dzwonią do niej, by grozić jej śmiercią lub zwyzywać od najgorszych. "Times”, podobnie jak inne zachodnie gazety, porównał bowiem igrzyska w Pekinie do nazistowskiej olimpiady w Berlinie z 1936 roku.

Po wybuchu zamieszek 14 marca w Lhasie Chińczycy zauważyli, że media krajowe przedstawiały Tybetańczyków jako stronę atakującą, ale w mediach zachodnich zostali oni uznani za niewinne ofiary chińskich represji. Od tego czasu ruch sprzeciwu wobec "uprzedzenia Zachodu do Chin” narasta. Otwarta niedawno internetowa strona www.anti-cnn.com przedstawia dowody rzekomych manipulacji CNN czy BBC w sprawie Tybetu. Każdego dnia stronę odwiedza ponad milion osób, a w chińskim pojawiło się powiedzonko: "Nie bądź taki CNN”, czyli "Licz się z faktami”.

Według francuskiego publicysty Guya Sormana z falą chińskiego nacjonalizmu, podsycaną przez komunistyczne władze, muszą się liczyć także politycy, m.in. Donald Tusk i Angela Merkel, którzy zapowiedzieli bojkot ceremonii otwarcia olimpiady. Sens tego gestu trzeba dobrze wytłumaczyć chińskiej opinii publicznej. Inaczej spłynie on po partii jak woda po kaczce, bo komuniści zasłonią się opinią narodu "upokorzonego” przez nieobecność cudzoziemców - tłumaczy.

Źródło artykułu: Dziennik.pl
Wybrane dla Ciebie
Pogoda po majówce. Nadchodzi ochłodzenie
Pogoda po majówce. Nadchodzi ochłodzenie
Brytyjska marynarka chce sojuszu flot 10 krajów. Na liście brak Polski
Brytyjska marynarka chce sojuszu flot 10 krajów. Na liście brak Polski
Niemcy. Przemoc o podłożu prawicowym na rekordowym poziomie
Niemcy. Przemoc o podłożu prawicowym na rekordowym poziomie
Prezydent wręczy nominacje generalskie. Otrzyma je 12 oficerów
Prezydent wręczy nominacje generalskie. Otrzyma je 12 oficerów
Białoruś się wyludnia. Zgony są ponad dwa razy częstsze niż urodzenia
Białoruś się wyludnia. Zgony są ponad dwa razy częstsze niż urodzenia
Były nielegalny migrant biskupem w USA. Papież zdecydował
Były nielegalny migrant biskupem w USA. Papież zdecydował
Koszmar na drodze w Meksyku. Nie żyje 11 osób
Koszmar na drodze w Meksyku. Nie żyje 11 osób
Działo się w nocy. Pentagon wycofuje część żołnierzy USA z Niemiec
Działo się w nocy. Pentagon wycofuje część żołnierzy USA z Niemiec
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"