Macron się nie hamował. Tak zareagował na słowa Meloni
Zabójstwo prawicowego aktywisty w Lyonie wywołało dyplomatyczny spór między Rzymem a Paryżem. Ostre słowa premier Włoch Giorgii Meloni pod adresem lewicowych ekstremistów spotkały się z krytyczną reakcją prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Między premier Włoch Giorgią Meloni a prezydentem Francji Emmanuelem Macronem doszło do sporu po zabójstwie prawicowego aktywisty w Lyonie. Meloni określiła działania lewicowych ekstremistów jako "ranę dla Europy", co spotkało się z ostrą reakcją Pałacu Elizejskiego.
Macron skrytykował wypowiedź włoskiej premier, mówiąc: "Zawsze zadziwia mnie to, jak nacjonaliści, którzy sprzeciwiają się ingerencji w sprawy własnego kraju, jako pierwsi komentują to, co dzieje się w innych państwach".
Macron wszedł w spór z Meloni
We Francji trwa śledztwo w sprawie śmierci młodego nacjonalisty Quentina Déranka, który zginął po brutalnym ataku ze strony lewicowych radykałów. Wśród zatrzymanych znalazł się Raphael Arnaud, współpracownik deputowanego partii Francja Niezłomna (La France Insoumise). Ugrupowanie poinformowało o rozwiązaniu z nim umowy.
Do ataku doszło w Lyonie podczas protestu przeciwko konferencji europosłanki Rima Assan. Dérank był członkiem prawicowego ruchu Némésis. Sprawa wywołała we Francji debatę o przemocy politycznej i odpowiedzialności skrajnych środowisk.
Źródło: NEXTA