Uważamy, że działanie, które podjął Oleksy, jest fundamentalnym krokiem ku pozbyciu się polskiej niezależności. To zdrada stanu - oświadczył w poniedziałek Macierewicz. Poseł Ligi powiedział, że jego partia jest oburzona tym postępowaniem przewodniczącego sejmowej Komisji Europejskiej.
Żadnego pisma nie składałem, żadnych niecnych wniosków nie formułowałem - to była jedna z linijek mojego wystąpienia w debacie na Konwencie - wyjaśniał tymczasem szef sejmowej Komisji Europejskiej.
To pismo nie było konsultowane z Komisją Europejską. Co więcej, nie była ona nawet powiadomiona o zamiarze wysłania takiego pisma- - twierdzi Macierewicz. Poseł dodał, że po dzień dzisiejszy pismo to pozostaje tajemnicą dla członków polskiego parlamentu i ma ono formę antydemokratycznego dyktatu.
Jest pytanie: co na taką schizofrenię robić? - zastanawiał się Oleksy po przekazaniu mu informacji z konferencji prasowej Macierewicza. Przecież on za chwilę może wymyślić, że ogłosiłem się królem i zażąda ode mnie sprostowania - przewiduje przewodniczący sejmowej Komisji Europejskiej. (iza)