"Sierżantowi Krzysztofowi K. prokuratura postawiła zarzut przyjmowania korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji funkcjonariusza publicznego. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia" - powiedziała rzeczniczka słupskiej policji Emilia Adamiec.
Policja nie chce ujawniać szczegółów sobotniego zdarzenia. Według nieoficjalnych informacji, funkcjonariusz, w zamian za wystawienie kierowcy mniejszego mandatu, miał dostać prezent o równowartości 30 zł.
Źródło artykułu: 