"Jestem synem królowej!". Andrzej skomlał w czasie nocnej eksmisji
Były książę Yorku miał sprzeciwiać się eksmisji z Royal Lodge. Jak donoszą brytyjskie media, Andrzej powoływał się na królową Elżbietę II, mówiąc, że "jest jej synem", więc "nie można mu tego robić". "Daily Mail" cytuje nawet osobę, która mówi o "skomleniu".
Najważniejsze informacje:
- Książę Andrzej opuścił Royal Lodge na początku miesiąca i mieszka w Wood Farm na Sandringham.
- Andrzej miał głośno protestować przeciwko jej opuszczeniu, powołując się na królową Elżbietę II.
Według brytyjskich mediów książę Andrzej miał w gniewie protestować przeciwko opuszczeniu rezydencji Royal Lodge po decyzji dworu o jego wyprowadzce w związku z kontrowersjami wokół znajomości z Epsteinem. Książę miał krzyczeć: "Jestem drugim synem królowej, nie możecie mi tego zrobić!". "Daily Mail", powołując się na osoby obecne przy eksmisji, nazywa zachowanie Andrzeja "skomleniem".
Na początku miesiąca opuścił 30-pokojową posiadłość w Windsorze nocą, gdzie przez lata płacił symboliczny czynsz.
Jak podaje "Daily Mail", decyzję o wyprowadzce Andzeja podjęto na poziomie dworu królewskiego po tym, jak król Karol III stał się coraz bardziej zaniepokojony doniesieniami i zarzutami wobec swojego brata.
Były książę Andrzej wychodzi z aresztu
W czwartek rano media obiegła informacja o zatrzymaniu byłego księcia Andrzeja, brata króla Karola III. Stało się to dokładnie w dniu 66. urodzin arystokraty, który jakiś czas temu stracił prawo do nazywania się księciem. Sprawa związana jest ze śledztwem prowadzonym w związku z aferą wokół akt Jeffreya Epsteina.
W czwartek wieczorem brat króla wyszedł z aresztu. W oświadczeniu policja poinformowała, że "może przekazać aktualizację w związku z dochodzeniem dotyczącym przestępstwa nadużycia stanowiska publicznego".
Źródło: "Daily Mail"