Kolejny amerykański żołnierz nie żyje. To siódma ofiara ataku na Iran
Amerykański żołnierz zmarł z powodu obrażeń odniesionych w irańskim ataku na wojska USA w Arabii Saudyjskiej. To siódma ofiara śmiertelna wśród amerykańskich żołnierzy podczas operacji "Epicka Furia".
Najważniejsze informacje:
- Amerykański żołnierz zmarł wskutek obrażeń odniesionych w ataku Iranu.
- Atak miał miejsce 1 marca w Arabii Saudyjskiej.
- To już siódma ofiara śmiertelna w tej operacji.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że żołnierz został "poważnie ranny" 1 marca, gdy Iran na początku konfliktu wystrzelił pociski i drony w kierunku amerykańskich instalacji na Bliskim Wschodzie.
Kolejny amerykański żołnierz nie żyje
"Wczoraj w nocy (z 7 na 8 marca - dop. aut.) amerykański żołnierz zmarł z powodu obrażeń odniesionych podczas pierwszych ataków irańskiego reżimu na obszarze Bliskiego Wschodu. Żołnierz został poważnie ranny na miejscu ataku na wojska USA w Arabii Saudyjskiej 1 marca" - przekazało w niedzielę wieczorem CENTCOM w serwisie X.
Ekspert o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "Najgorszy scenariusz"
CENTCOM wstrzymuje podanie tożsamości
Dowództwo poinformowało, że tożsamość poległego nie zostanie ujawniona przez 24 godziny, do czasu powiadomienia najbliższej rodziny. To siódmy żołnierz USA, który zginął w działaniach podczas Operation Epic Fury.
Informacja o śmierci amerykańskiego żołnierza pojawiła się dzień po tym, jak zmarł funkcjonariusz nowojorskiej policji i odznaczony weteran armii Sorffly Davius. Mężczyzna służył w stopniu majora w Gwardii Narodowej i stacjonował w Kuwejcie.
"Jego kariera była zdefiniowana przez służbę - dla kraju i dla Nowego Jorku" - napisali we wspólnym oświadczeniu burmistrz Zohran Mamdani i komisarz policji Jessica Tisch.
źródło: X, New York Post, CENTCOM