Kaci w PRL
Skazanego wprowadzono do niedużej celi. Pomocnik kata zawiązał mężczyźnie opaskę zasłaniającą oczy. Wtedy do akcji wkroczył kat. Nałożył więźniowi pętlę na szyję, która umocowana był do żelaznego haka w suficie. Chwilę później dał się słyszeć dźwięk zwalnianej zapadni. Nogi skazanego wpadły do otworu w podłodze, a sznur szarpnął mocno jego szyją, rwąc kręgi szyjne. Ciałem wstrząsnęły przedśmiertne drgawki. Minutę później zwiotczało i bezwładnie zawisło na sznurze. Po wszystkim kat zrobił to, co zwykle po wykonaniu wyroku. Poszedł na dużą wódkę. 21 kwietnia 1988 roku o godzinie 17:30 wykonał ostatni wyrok w swoim życiu. I ostatni w dotychczasowej historii Polski. O karze śmierci w Polsce Ludowej w artykule dla WP pisze Robert Jurszo.
Źródło zdjęć: © PAP