Hołek zasiadł za kierownicą seicento, auta przeciętnego Kowalskiego. Obok usiadł reporter gazety. "Staraj się jechać płynnie" - objaśniał, prowadząc auto, Hołowczyc. "Pamiętaj o dostosowaniu biegu do prędkości. Wysokie obroty na niskim biegu kosztują sporo złotych" - dodał - podaje gazeta.
Jaka może być różnica w spalaniu między agresywną a płynną, delikatną jazdą? "Może sięgać 30-40% Szczególnie widać to w autach o większym litrażu". A wracając do jajka, taki styl jazdy przyniósłby najlepszy efekt. "Bylibyście zaskoczeni, jak mało pali wasze autko" - mówi Hołowczyc - informuje dziennik. (PAP)