Incydent na morskich szlakach ZEA. Kolejny atak na cywilny statek
Niespokojnie na morskich szlakach handlowych. W niedzielę rano brytyjska organizacja UKMTO poinformowała o kolejnym incydencie na wodach Zatoki Perskiej. Tuż obok cywilnego masowca zlokalizowanego u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich doszło do nagłej eksplozji rakiety. Trwa śledztwo.
Najważniejsze informacje:
- Eksplozja nieznanego pocisku w pobliżu masowca oddalonego o 27 km od Szardży.
- Załoga bezpieczna, a lokalne władze wszczęły dochodzenie.
- W regionie od początku marca zanotowano 23 incydenty z udziałem statków handlowych.
Z najnowszych informacji udostępnionych przez Brytyjczyków wynika, że do uderzenia doszło w odległości zaledwie 15 mil morskich (około 27 kilometrów) na północ od miasta Szardża w ZEA. To teren położony niedaleko zablokowanej przez Iran a strategicznej dla całego świata cieśniny Ormuz.
"Kapitan masowca zgłosił wybuch nieznanego pocisku w bezpośrednim sąsiedztwie jednostki" - przekazała w najnowszym raporcie brytyjska organizacja monitorująca handel morski (UKMTO).
Na szczęście, jak podkreślono w komunikacie, nikt w wyniku tej nagłej eksplozji nie ucierpiał i "cała załoga jest bezpieczna". Lokalne władze błyskawicznie rozpoczęły drobiazgowe dochodzenie mające na celu ustalenie źródła pochodzenia pocisku.
Śmiertelne ataki na wodzie i ultimatum Donalda Trumpa
Atak na cywilny statek to część szerszego obrazu gwałtownie eskalującej wojny na Bliskim Wschodzie. Od 28 lutego, kiedy to państwo izraelskie we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi zaatakowało terytorium Iranu, władze w Teheranie konsekwentnie blokują ruch na wodach Zatoki.
Sytuacja na tym akwenie wymyka się spod kontroli do tego stopnia, że w sobotni wieczór prezydent USA Donald Trump wystosował oficjalne i ostre ultimatum wobec władz Iranu. Amerykański przywódca postawił sprawę jasno - jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie całkowicie otwarta w ciągu najbliższych 48 godzin, to amerykańskie wojska zniszczą irańskie elektrownie.
Skala dotychczasowych ataków jest ogromna. Agencja AFP, powołując się na piątkowe, oficjalne wyliczenia organizacji UKMTO, raportuje, że od 1 marca tylko w rejonie Zatoki Perskiej, cieśniny Ormuz i Zatoki Omańskiej doszło do niebezpiecznych incydentów i bezpośrednich ataków na 23 statki handlowe. Wśród tych jednostek znalazło się aż 11 ogromnych tankowców.
Niestety, ostrzały zbierają również dramatyczne żniwo w ludziach. Jak podaje Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO), w wyniku wymiany ognia śmierć poniosło już co najmniej ośmiu cywilnych marynarzy, dziesięciu innych zostało poważnie rannych, a dalszych czterech uznaje się oficjalnie za zaginionych.