Gorąco na ulicach Brukseli. Rolnicy starali się z policją
Rolnicy zablokowali w czwartek ulice Brukseli, protestując przeciwko planowanej umowie o wolnym handlu UE z krajami Mercosur. Demonstranci obawiali się, że porozumienie zagrozi ich pracy i europejskiemu rolnictwu.
W czwartek rolnicy protestujący w Brukseli w Belgii zablokowali drogi ciągnikami i odpalili fajerwerki w pobliżu miejsca, w którym odbywał się szczyt przywódców Unii Europejskiej. Demonstracja, wymierzona w planowaną umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej, doprowadziła do interwencji policji, która użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych.
Protest rolników w Brukseli
Protestujący - około 10 tys. osób - sprzeciwiali się porozumieniu z blokiem handlowym Mercosur, obawiając się, że jego wejście w życie uderzy w europejskie rolnictwo i zagrozi ich źródłom utrzymania.
Rolnicy przywieźli ze sobą ziemniaki i jajka, którymi rzucali w stronę policyjnych zabezpieczeń. Na ulicach doszło do gwałtownych starć z funkcjonariuszami. -Walczyliśmy o obronę naszych miejsc pracy we wszystkich krajach Europy przed Mercosur - mówił Armand Chevron, 23-letni rolnik z Francji, cytowany przez agencję AP. Niestety, w wyniku starać z policją byli też ranni.
Polska także jest przeciwna tej umowie. - Mamy bardzo poważne interesy naszych rolników i producentów (...), na pewno nie mają powodu do radości z tytułu wejścia w życie Mercosuru - mówił na ten temat premier Donald Tusk.
O co chodzi w kontrowersyjnej umowie?
W środę wynegocjowany został ostateczny kształt klauzuli ochronnej do umowy handlowej UE z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj).
We wtorek klauzulę ochronną przyjął Parlament Europejski. Izba uchwaliła, że procedura mająca chronić rodzimych producentów rolnych, mogąca prowadzić do zamknięcia jednego rynku lub całej UE na import z Mercosuru, będzie uruchamiana, gdy ceny produktów wrażliwych w UE spadną o 5 proc. - a nie o 10 proc., jak pierwotnie proponowała Komisja Europejska.
Dzień później w negocjacjach nad ostatecznym kształtem klauzuli europarlament poszedł na kompromis z duńską prezydencją reprezentującą państwa członkowskie i ostateczny próg został ustalony na 8 proc.
Umowa handlowa z Mercosurem wprowadzi preferencje celne dla eksporterów takich produktów, jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol z czterech krajów Ameryki Południowej: Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. W zamian rynki tych krajów otworzą się na europejski przemysł.
Jednocześnie w czwartek wieczorem pojawiła się informacja, iż podpisanie umowy handlowej z Mercosurem opóźnione zostanie do stycznia, o czym poinformowała przywódców na szczycie przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.
Źródło: agencja AP, money.pl, PAP