"Grabarz", bo taki pseudonim otrzymał autor nekrologów, "uśmiercił" w ten sposób m.in. starostę i wicestarostę, burmistrza i jego zastępcę, przewodniczącego rady miejskiej oraz wiele innych osób. Nekrologi są naklejane na słupy i płoty nocą.
Moja klepsydra jako ostatnia z serii zwisła 26 sierpnia - powiedziała wicestarosta sulęciński Iwona Gruca. Część z nas zgłosiła doniesienie na policję. Prokuratura prowadzi dochodzenie, ale sprawców do dzisiaj nie udało się ustalić - dodała.
Oprócz nekrologów na murach pojawiają się także różne napisy, a do nich dołączane są wulgarne obrazki. Pokrzywdzeni zastanawiają się, czy działania "grabarza" to kiepski żart, czy walka polityczna?