Komisja Europejska powtórzyła obawy, że nie wszystkie chętne kraje mogą zdążyć do 2009 roku. Chodzi także o nas. Unia przedstawiła więc szczegółowy plan dochodzenia do europejskiej waluty.
Póki co, Polska nie spełnia większości warunków – chodzi m.in. o niski deficyt, niską inflację i niższe od obecnych stopy procentowe. Dodatkowym problemem jest chwiejność naszej złotówki.
Najbliżej strefy euro są Litwa i Estonia, które już teraz decydują, jak będą wyglądać ich europejskie monety.