Dobrzyński nie odpuszcza Cenckiewiczowi. "Warto odnotować"
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz znów znalazł się pod ostrzałem. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński twierdzi, że działania wokół przyznania mu dostępu do informacji niejawnych są potwierdzeniem jego wcześniejszych zarzutów pod adresem współpracownika Karola Nawrockiego.
"Warto odnotować to na koniec dnia. Skoro kombinują jak obejść prawo i przyznać Sławomirowi Cenckiewiczowi przynajmniej jednorazowe udostępnienie informacji niejawnej, to jednoznacznie potwierdzają to, co od tygodni publicznie powtarzam - Pan Sławomir Cenckiewicz wypełniając ankietę bezpieczeństwa skłamał, dlatego stracił poświadczenie bezpieczeństwa i nie ma dostępu do informacji niejawnych. I wszystko jasne" - taki wpis dodał w czwartek wieczorem w serwisie X rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Dobrzyński nie odpuszcza Cenckiewiczowi
Wcześniej w czwartek Dobrzyński informował, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego "podejmie czynności" w związku z uczestnictwem szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
"Pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowo-administracyjne. W związku z tym nie może być dopuszczony w jakimkolwiek trybie (nawet jednorazowej zgody) na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności. Lekceważenie prawa oraz próby manipulacji absolutnie nie zmienią stanu faktycznego, czyli braku ważnego poświadczenia. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podejmie w tej sprawie stosowne czynności" - zapowiedział wówczas Dobrzyński.
Obecny szef BBN - zdaniem obecnej władzy - nie ma aktualnie ważnych poświadczeń bezpieczeństwa, które gwarantowałyby mu dostęp do krajowych tajemnic, a także tajemnic NATO i Unii Europejskiej.
Cenckiewicz brał w środę udział w obradach RBN
Mimo to jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego został w środę dopuszczony do niejawnych obrad RBN. Jak przekazał wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, była to "jednorazowa decyzja" szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Czy tak - zgodnie z prawem - można? - Tak, można - odpowiedział polityk w rozmowie z TVN24.
Koordynator ds. służb specjalnych Tomasz Siemoniak twierdzi jednak inaczej. - Pan Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych. Jeśli trwa postępowanie kontrolne, jest na etapie sądowym, to nie ma takiej możliwości, żeby dostać nawet jednorazowy dostęp - powiedział minister dziennikarzom w Sejmie.
Źródła: x.com, WP, TVN24