"Destrukcyjne i bezpodstawne". Iran, Chiny i Rosja wściekłe na sankcje
Iran, Chiny i Rosja wystosowały list do ONZ, w którym nazwały europejską próbę nałożenia na Iran sankcji "snapback" bezpodstawną prawnie i politycznie destrukcyjną - przekazał w poniedziałek w poście na portalu X minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.
Co musisz wiedzieć?
- Iran, Chiny i Rosja wystosowały list do ONZ, krytykując europejskie sankcje jako prawnie bezpodstawne i destrukcyjne.
- List podpisano w Tiencinie, a jego autorzy uznali decyzję Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec za nieważną.
- Proces „snapback” przywracania sankcji trwa 30 dni, a E3 pozostają otwarte na negocjacje z Iranem.
Jakie są zarzuty wobec europejskich sankcji?
Iran, Chiny i Rosja w liście do ONZ określiły europejskie sankcje jako prawnie bezpodstawne i destrukcyjne. Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, poinformował o tym w poście na portalu X. W liście podpisanym w chińskim Tiencinie, szefowie dyplomacji trzech państw uznali decyzję Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec za nieważną.
„Żadna strona nie może wymazać sekwencji zdarzeń: to Stany Zjednoczone jako pierwsze naruszyły JCPOA i rezolucję 2231, a to Europa następnie zdecydowała się na bezprawne sankcje zamiast wywiązania się z własnych zobowiązań. Te niezaprzeczalne fakty muszą stanowić podstawę każdej poważnej dyskusji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ” - napisał w poście Aragczi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Żeby zaspokoić gawiedź". Krytyka po tragicznej śmierci pilota
Czy negocjacje z Iranem przyniosą przełom?
Proces przywracania sankcji, zwany „snapback”, trwa 30 dni. Państwa E3 zapowiedziały, że przez ten czas pozostaną otwarte na negocjacje z Iranem. Dotychczasowe rozmowy w Genewie nie przyniosły jednak przełomu, co skłoniło E3 do uruchomienia mechanizmu.
„Snapback” przewiduje m.in. embargo na dostawy broni, ograniczenia dotyczące rozwoju pocisków balistycznych i zamrożenie aktywów. Sankcje te zostały zniesione w 2015 roku, a USA wycofały się z umowy JCPOA w 2018 roku.
Iran od lat zapewnia, że jego program nuklearny ma wyłącznie pokojowe cele, choć wzbogacał uran do poziomu 60 proc., co budzi obawy europejskich stolic.