Poszkodowani powołują się na uchwaloną z inicjatywy rządu ustawę o podwyżce o 203 zł wynagrodzeń pracowników służby zdrowia oraz na rządowe umowy ze Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych sprzed 1,5 roku.
Jeszcze w styczniu tego roku pracownicy biłgorajskiego szpitala dostawali należne im pieniądze. Pod koniec lutego umowy zmieniono, a stawki płac zmniejszono średnio o 150 zł. Zaprotestowali pracownicy. Nie przyjęli do wiadomości argumentu dyrekcji szpitala o tym, że oszczędności są niezbędne.
Scenariusz tego sporu może mieć zaskakujący finał. Jeśli pracownicy biłgorajskiego szpitala wygrają sprawę o należne im pieniądze w sądzie, władze placówki będą musiały szukać oszczędności w sposób drastyczny. Część personelu otrzyma po prostu wypowiedzenia. (jask)