Rzecznik powiedział, że w tej chwili agencje prowadzące śledztwo nie wykluczają żadnej możliwej przyczyny katastrofy. Na razie nic nie potwierdza, że tą przyczyną był atak terrorystyczny. Śledztwem zajmuje się przede wszystkim Narodowe Biuro Bezpieczeństwa Transportu. Fleisher podkreślił, że FBI przejmie sprawę, gdy potwierdzona zostanie wersja o ataku.
Rzecznik Białego Domu powiedział również, że prezydent Bush został poinformowany o katastrofie kilka minut po tym, gdy miała ona miejsce. Bush zadzwonił do burmistrza Nowego Jorku Rudolfa Giulianiego i przekazał wyrazy głębokiego współczucia dla miasta, które tak ucierpiało w ciągu ostatnich miesięcy.(ck)