Alert w całej Ukrainie. Polska podrywa myśliwce

W nocy z piątku na sobotę w Ukrainie ogłoszono alert powietrzny. Rosjanie wystrzelili drony, pociski balistyczne i rakiety manewrujące. W związku z atakami Rosją na Ukrainę w Polsce poderwano myśliwce. Tuż po godzinie 7 rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu akcji.

Alert w całej Ukrainie. Polska podrywa myśliwceAlert w całej Ukrainie. Polska podrywa myśliwce
Źródło zdjęć: © PAP | SERGEY DOLZHENKO
Violetta Baran

"Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej zostało zakończone w związku z zaprzestaniem uderzeń lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Nasze działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej w rejonach przyległych do zagrożonego obszaru. Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" - czytamy w komunikacie Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

We wcześniejszym komunikacie DORSZ informował o poderwaniu myśliwców.

"Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainę, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości. Podjęte kroki mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji" - podano na platformie X.

W nocy z piątku na sobotę dziesiątki rosyjskich dronów zaatakowały Ukrainę. Celem ataku były przede wszystkim Połtawa, Pawłohrad i Dniepr, choć obrona powietrzna walczyła z nimi także w obwodach odeskim, mikołajowskim, kirowohradzkim i kijowskim.

Tuż po północy pojawiła się informacja o poderwaniu z bazy lotniczej Olenia pięciu strategicznych bombowców Tu-95, które przenoszą rakiety manewrujące Ch-101. Przed godziną 5 rano alert ogłoszono w całej Ukrainie.

Rakiety, atakując po drodze cele w różnych obwodach Ukrainy, zmierzały na zachód - w stronę obwodów chmielnickiego, tarnopolskiego, a ostatecznie lwowskiego.

Tuż przed godziną 6 alerty w zachodnich obwodach Ukrainy zostały odwołane.

Wybrane dla Ciebie