Śmigłowiec spadł około 5 kilometrów na południowy-zachód od stolicy prowincji Takhar - Talokanu. Przyczyną katastrofy były prawdopodobnie złe warunki atmosferyczne. Helikopter leciał z Taloqanu do Kabulu.
Według Daouda Khana - dowódcę lokalnych oddziałów Sojuszu Północnego - w katastrofie poniosło śmierć trzech dowódców wojskowych.
Na pokładzie helikoptera znajdował się dowódca Mohammad Mustafa, który stał na czele jednostki chroniącej sławnego przywódcę Sojuszu Północnego Ahmeda Shaha Massouda, zamordowanego we wrześniu w zamachu bombowym, jak również dwaj pasztuńscy dowódcy talibańscy: Arbab Mohammad Haszim i Mirza Ghulan Nasri, którzy dwa tygodnie temu przeszli na stronę Sojuszu Północnego.
W katastrofie zginęła też cała rodzina dowódcy Sojuszu Północnego w prowincji Takhara Haji'ego Haidara Qula - poinformował Khan.