Jędruch od powrotu z Izraela niemalże codziennie składa wielogodzinne wyjaśnienia w katowickiej Prokuraturze Okręgowej.
- Jego zeznania to nie laska dynamitu, a bomba atomowa pod polskimi politykami. Boją się i ci z prawej strony, jak i ci z lewej - komentują nasi rozmówcy.
Jędruch opowiada, jak jego firma - "KFI Colloseum", która nie posiadała gotówki, przejmowała kolejne huty i przedsiębiorstwa państwowe.
Według ustaleń "Super Expressu", jednym z ustosunkowanych przyjaciół Jędrucha jest Andrzej Lipko - były wiceminister przemysłu (w latach 1991-1993), a za rządów Jerzego Buzka - prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (2000-2001). Dostał od aferzysty m.in. samochód porsche, warty bagatela, kilkaset tysięcy złotych. To zresztą nie jedyny samochód, który były prezes przyjął od dzisiejszego aferzysty numer jeden w Polsce. Sam Jędruch mówi jeszcze o BMW 320 oraz oplu astrze.