Osadnicy, wracający z pogrzebu izraelskiego podoficera zajęli także jeden z palestyńskich domów i podpalili inny. Dom został doszczętnie zniszczony, nikomu jednak nic się nie stało.
21 letni Izraelczyk, który zginął w zasadzce zastawionej przez Palestyńczyków, został pogrzebany na cmentarzu żydowskim w Hebronie. Do piątkowego zamachu, w którym śmierć poniosło także trzech innych Izraelczyków przyznały się Brygady Męczenników Al-Aksa.(ck)