Związkowcy "Solidarności" przed sejmem

Chcą poparcia wniosku o rozpisanie referendum w sprawie emerytur

1 z 11"Premierze, jak żyć? - Krótko" - zobacz zdjęcia

Obraz
© PAP

Przed sejmem protestują związkowcy z Solidarności, domagający się poparcia wniosku o rozpisanie referendum w sprawie emerytur. Nowe grupy protestujących wciąż przybywają pod gmach parlamentu. Nad tłumem powiewają flagi "Solidarności" i OPZZ. Słychać dźwięki syren, wybuchają petardy.

(PAP/db)

2 z 11Burzliwa debata w sejmie

Obraz
© PAP

W sejmie odbędzie się debata i głosowanie. Sejm podejmuje uchwałę o przeprowadzeniu referendum ogólnokrajowego bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przedstawiciele związkowców nie zostali wpuszczeni na salę sejmową.

3 z 11PiS, SLD i SP popierają wniosek "Solidarności"

Obraz
© PAP

Poparcie wniosku "Solidarności "zapowiedziały już kluby PiS, Solidarnej Polski i SLD. Czwarty klub opozycyjny - Ruchu Palikota - ma się wstrzymać od głosu. Przeciw przeprowadzeniu referendum są natomiast obie partie koalicyjne PO i PSL, które osiągnęły kompromis co do kształtu rządowej reformy emerytalnej.

4 z 11Związkowcy nie dają za wygraną - piąty dzień protestu

Obraz
© PAP

Protest "Solidarności" w stolicy przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego trwa od poniedziałku. Wcześniej związkowcy protestowali przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

5 z 11Przed sejmem związkowcy z całej Polski

Obraz
© PAP

Związkowcy zapowiadali wcześniej, że przed sejmem mają się zgromadzić członkowie "Solidarności" z całej Polski. Według szefa NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy w demonstracji ma wziąć udział ok. 50 tys. osób.

6 z 11Związkowcy chcą referendum w sprawie emerytur

Obraz
© PAP

Związkowcy nie godzą się na rządowe plany podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Chcą, żeby Polacy w referendum odpowiedzieli na pytanie, czy są za utrzymaniem dotychczasowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. W lutym Solidarność złożyła w sejmie prawie 1,4 mln podpisów pod wnioskiem o takie referendum.

7 z 11"Pobudziliśmy wśród społeczeństwa ochotę do buntu"

Obraz
© PAP

Piotr Duda zapowiedział już, że jeśli większość sejmowa doprowadzi do odrzucenia wniosku o przeprowadzenie referendum, to z punktu widzenia związkowców niczego to nie zakończy. - Najważniejsze jest dla nas to, że pobudziliśmy wśród społeczeństwa tę ochotę do buntu - oświadczył.

8 z 11"Wniosek o referendum poparło 2 miliony Polaków"

Obraz
© PAP

- Wniosek o referendum emerytalne poparło dwa miliony Polaków - podkreślał w sejmie szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, przedstawiając izbie wniosek w tej sprawie. - Żadna obywatelska inicjatywa w Polsce nie zyskała tak wielkiego poparcia, ostatnią ideą, którą również poparły miliony Polaków, była w 1980 roku "Solidarność" - podkreślił.

9 z 11Piotr Duda: na posłach spoczywa wielka odpowiedzialność

Obraz
© PAP

Na posłach spoczywa wielka odpowiedzialność, by nie zmarnować wielkiego kapitału społecznego i entuzjazmu, które towarzyszą wnioskowi "Solidarności" o referendum ws. podniesienia wieku emerytalnego - uważa szef Solidarności Piotr Duda.

10 z 11Duda do premiera: Polaków nie zmyli wasza gra

Obraz
© PAP

Piotr Duda na zakończenie swego wystąpienia w sejmie zwracając się do premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Waldemara Pawlaka, powiedział, że Polaków nie zmyli ich gra w złego i dobrego policjanta - strażnika finansów publicznych i wrażliwego społecznie.

Wasza gra obliczona na podnoszenie napięcia, gra w złego i dobrego policjanta - strażnika finansów publicznych i wrażliwego społecznie - nie zmyli Polaków (...) Rzucone w drodze koalicyjnego kompromisu marne cząstkowe emerytury nie zastąpią realnych działań. Nie w tym rzecz panowie - podkreślił w sejmie.

11 z 11"Albo pracować do śmierci, albo szybciej umrzeć z głodu"

Obraz
© PAP

Dodał, że cząstkowe emerytury można skwitować stwierdzeniem, że "teraz się nam proponuje, albo pracować do śmierci, albo szybciej umrzeć z głodu".

(PAP/db)

Wybrane dla Ciebie