Na pytanie "Gazety", co Polska może wnieść do Unii, Bocheński powiedział: "Nie sądzę, abyśmy wnosili do Unii wyłącznie nasze znakomite dzieła, utwory muzyczne, literaturę i plastykę. Siłą rzeczy - nie jesteśmy przecież narodem małym - będziemy oddziaływać naszą mentalnością i obyczajami".
Zapytany, czy również tymi, które są zmorą naszego życia publicznego, Bocheński odpowiedział, że tak, gdyż "naszym wianem może być także panujące u nas przeświadczenie, że prawo jest po to, żeby je omijać, że jedynym sposobem osiągnięcia dobrobytu są oszustwa, że korupcja jest dopuszczalna...".