Straty kolei ponoszone w związku z kradzieżami są ogromne. Dzisiejsza kosztowała kolej prawie 5 tys zł. Jak powiedział Radiu Opole zastępca dyrektora technicznego Zakładu Linii Kolejowych w Opolu Tadeusz Siwek - do tego należy doliczyć koszty komunikacji zastępczej oraz odszkodowania dla klientów działu towarowego.
Złodzieje to profesjonaliści doskonale znający systemy działania kolei. Wiedzą gdzie podejść, co i jak ukraść aby nie porazić się prądem. Znają także rozkład jazdy pociągów w miejscu kradzieży.
Dzisiejsza kradzież jest drugą w ciągu dwóch dni. Wczoraj na trasie Fosowskie-Pludry skradziono 300 metrów trakcji. Odcinek był nieprzejezdny przez 12 godzin. (pk)