W domu złodzieja policjanci znaleźli 135 par gumiaków. Mężczyzna zeznał, że pasję do kaloszy odkrył u siebie przed 15 laty i od tego czasu regularnie wyruszał rowerem na złodziejskie wyprawy, włamując się do mieszkań, piwnic, garaży i domków weekendowych w poszukiwaniu gumowego obuwia.
Trudno ustalić, ile dokładnie kaloszy padło ofiarą złodzieja. On sam twierdzi, że ukradł co najmniej kilkaset par.
Źródło artykułu: 