Jak twierdzą świadkowie, z pokładów śmigłowców odpalono w kierunku pojazdu od dwóch do pięciu rakiet.
Prawdopodobnie celem ataku izraelskich śmigłowców miał być jeden z przywódców islamskiej organizacji Hamas, Mahmud Abu Hanuda. Ofiary zidentyfikowano jako pomocnika Hanuda, Ajmana Raszida Haszajkę i jego brata.
Izraelska armia nie skomentowała incydentu. (mk)