Zaznacza on, że pobór wojskowy był przez lata zmorą wielu Polaków. A zarazem absurdem, gdyż ochotników do służby zawodowej ostatnio nie brakuje, ale ich miejsce zajmowali ludzie, którzy czas w koszarach traktują jako dopust boży. O potrzebie profesjonalizacji armii mówi się od lat. O tym, że ma ona większą siłę uderzeniową, że jest bardziej ekonomiczna, że lepiej odpowiada zadaniom, które wykonują Polacy w ramach NATO i ONZ.
Mimo tego nadal nie doczekaliśmy się armii zawodowej, takiej, jakie istnieją w większości krajów Unii Europejskiej. Teraz pozostaje trzymać za słowo szefa MON, który obiecał, że za trzy lata armia będzie w pełni profesjonalna - stwierdza Grzegorz Jankowski. (PAP)