Żołnierze jechali dwoma pojazdami terenowymi Humvee. Kiedy zatrzymali się na zatłoczonej ulicy, nagle podbiegł do nich jakiś mężczyzna i zaczął strzelać z broni małego kalibru.
Rzecznik sił amerykańskich w Bagdadzie kapitan David Connolly przyznał, że w irackiej stolicy istnieją jeszcze niewielkie ogniska oporu.
Źródło artykułu: 