Zamach na pogrzebie
Co najmniej 32 osoby zginęły, a 65 zostało rannych
Dramat na pogrzebie; 32 osoby zginęły - zdjęcia
Co najmniej 32 osoby zginęły, a 65 zostało rannych w wyniku ataku bombowego na procesję pogrzebową w Bagdadzie - podaje telewizja Al-Dżazira. Zamachowiec-samobójca zdetonował ładunek wybuchowy ukryty w samochodzie. Wśród zabitych są cztery kobiety i kilkunastu policjantów, którzy ochraniali pogrzeb. Świadek eksplozji powiedział arabskiej stacji, że widział samochody w płomieniach i "kilka okaleczonych ciał w kałuży krwi".
(PAP, wp.pl / mp)
Bombę ukryto w samochodzie
Atak bombowy miał miejsce w trakcie pogrzebu trzyosobowej rodziny, która zginęła w czwartek w irackiej stolicy z rąk uzbrojonych napastników. Na uroczystościach żałobnych zgromadziło się około 150 osób.
Bombę ukryto w samochodzie
Do zamachu doszło w zamieszkanej głównie przez szyitów dzielnicy Zafaranija, niedaleko szpitala. W ostatnim czasie w Iraku nasiliły się ataki na tle wyznaniowym.
Kilka minut po ataku na kondukt pogrzebowy uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień na punkcie kontrolnym w tej samej dzielnicy. Zginęło dwóch policjantów.
Bombę ukryto w samochodzie
Na jednej z nawołujących do dżihadu stron internetowych zamieszczono w tym tygodniu komunikat sunnickiej organizacji Islamskie Państwo w Iraku, w którym zapowiedziano kontynuację ataków na "niewiernych", czyli szyitów. Zdaniem ekspertów, Islamskie Państwo w Iraku ma powiązania z Al-Kaidą.
Bombę ukryto w samochodzie
Sytuacja polityczna w Iraku jest napięta od grudnia ubiegłego roku, kiedy rząd szyickiego premiera Nuriego al-Malikiego nakazał aresztowanie sunnickiego wiceprezydenta Tarika al-Haszimiego. Wywołało to kryzys, który grozi przekształceniem się w konflikt o podłożu wyznaniowym.
(PAP / mp)