Nie liczyłbym na odkrycie skarbów, ale magazyn - jeśli istotnie jest pod stadionem Olimpijskim - mógłby stać się doskonałą atrakcją turystyczną. Dlatego warto szukać- mówi Wojciech Stojak, nestor polskich poszukiwaczy skarbów.
Gmina odkupiła stadion od Akademii Wychowania Fizycznego i planuje jego przebudowę. Urzędnicy chcą przykryć go dachem, wykonać nowe oświetlenie, podgrzewaną murawę i trybuny dla 35 tysięcy kibiców. Czy przy okazji modernizacji zdecydują się na poszukiwania?
Najprawdopodobniej przed rozpoczęciem prac trzeba będzie sprawdzić wytrzymałość gruntu i wykonać głębokie odwierty. Możemy więc nawet przez przypadek trafić na magazyn lub sprawdzić, że go nie ma. Ale czy wykonamy specjalne poszukiwania? Na razie jest za wcześnie, by podejmować decyzje - tłumaczy Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju wrocławskiego magistratu.
O tym, że gmina powinna to zrobić, przekonany jest Kazimierz Banaszkiewicz, trener lekkoatletyki we wrocławskim AZS-ie. Remont to świetna okazji by się przekonać, czy pod stadionem rzeczywiście istnieje magazyn. Odkąd pamiętam, zawsze się o nim mówiło. Poza tym, to chyba ostatnia szansa, żeby to sprawdzić. Po remoncie już nikt się nie zgodzi na wykopy na stadionie czy w jego pobliżu. Grzechem byłoby nie wykorzystać szansy - opowiada wrocławianin, który od kilkudziesięciu lat niemal codziennie jest na Stadionie Olimpijskim. (PAP)