Na razie jednak polscy politycy nie są tak radykalni, jak ich niemieccy koledzy. Przygotowany przez parlamentarzystów PiS projekt zakazuje palenia w samochodzie w obecności dzieci poniżej 13. roku życia.
"Życie Warszawy" pisze, że władze niemieckie zostały zainspirowane badaniami, z których wynika, że po pierwsze palenie w samochodzie rozprasza kierowcę równie silnie, jak rozmowa przez telefon, a po drugie - jest szkodliwe także dla pasażerów.
Ten pomysł to jakieś szaleństwo demokracji. Taki przepis wywołałby tylko uśmiech politowania- ironizuje europoseł Marcin Libicki (PiS), który sam jest niepalący. (PAP)