W obawie przed zamieszkami władze zamknęły granice państwa i zakazały ruchu kołowego w stolicy kraju, Brazzaville.
Wybory traktowane są w tej byłej kolonii francuskiej jako krok w stronę umocnienia pokoju, po krótkiej, lecz krwawej wojnie domowej w 1997 roku, w wyniku której 2,8 mln osób uciekło ze swych domów, a 10 tysięcy osób poniosło śmierć.(iza)