WAŻNE
TERAZ

Polska rodzina przeżyła tragedię we Włoszech. Jest potwierdzenie

Wulkan Mayon znowu groźny



Ponownie uaktywnił się filipiński wulkan Mayon, położony 325 km na południe od Manili. Pierwszy wybuch wulkanu miał miejsce w ubiegłą niedzielę. W piątek natomiast, po zachodzie słońca, nastąpiły dwa kolejne wybuchy. Z krateru wylewała się lawa, a nad wulkanem unosiła się chmura popiołów.

W kraterze jest jeszcze dużo lawy - twierdzą specjaliści z Filipińskiego Instytutu Wulkanologii i Sejsmologii. Przestrzegają przed kolejnymi wybuchami, do których może dojść w najbliższych dniach. Według przewidywań naukowców, wulkan może być aktywny jeszcze około dwóch tygodni.

W promieniu 8 km od wulkanu ogłoszono alarm. Oznacza to, że 45 tys. osób ewakuowanych z zagrożonego rejonu nie będzie mogło powrócić do swoich domów. Przebywają oni w ponad 30 centrach ewakuacyjnych, zorganizowanych przede wszystkim w szkołach.

Wulkan Mayon uaktywnił się ostatnio w lutym ubiegłego roku. Ewakuowano wówczas ponad 50 tys. osób. Największa erupcja wulkanu miała miejsce w 1814 r. Zginęło wówczas ponad 1200 osób, a najbliższe miasteczko zostało w całości pokryte błotem i pyłem wulkanicznym. (jask)

Wybrane dla Ciebie