Wojna w Jemenie

Ponad 140 ofiar w ciągu doby

1 z 6Dziesiątki zabitych, setki rannych w Jemenie - zdjęcia

Obraz
© PAP/EPA

Ponad sto osób zginęło w ciągu ostatniej doby w wyniku nowych walk na południu Jemenu między bojownikami z szyickiego ugrupowania Huti, a oddziałami wiernymi (wspieranemu przez Arabię Saudyjską) prezydentowi Abd ar-Rabowi Mansurowi al-Hadiemu. W związku z konfliktem w tym rejonie ewakuowani są zagraniczni obywatele.

(WP, TVN24, PAP, oprac: mg)

2 z 6Szpitale nie są już w stanie opatrywać rannych

Obraz
© PAP/EPA

Sytuacja humanitarna w Jemenie pogarsza się z godziny na godzinę. Ja donoszą zagraniczne agencje, szpitale, przy braku leków, nie są już w stanie opatrywać rannych, którzy są liczeni w setkach.
Szczególnie poważna sytuacja panuje w Adenie, gdzie mieszkańcy kilku dzielnic pozbawieni są wody i prądu.

3 z 6Czerwony Krzyż bezradny

Obraz
© PAP/EPA

Czerwony Krzyż wciąż nie może skierować w rejon walk pomocy humanitarnej z powodu, jak tłumaczono, "problemów logistycznych". Według Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża około 48 ton lekarstw i zestawów chirurgicznych czeka na wysyłkę do Jemenu drogą morską lub lotniczą.

4 z 6Humanitarna katastrofa?

Obraz
© PAP/EPA

Mimo trwających od 12 dni ataków lotniczych kierowanej przez Arabię Saudyjską koalicji ruch Huti kontynuuje swą ofensywę na Aden, będący ostatnim bastionem sił wiernych prezydentowi Hadiemu. Korzystający z poparcia Iranu Huti kontrolują już stolicę państwa Sanę, a obecny konflikt, w którym według ONZ zginęło w ciągu ubiegłych dwóch tygodni ponad 500 ludzi, grozi wtrąceniem 25-milionowego Jemenu w humanitarną katastrofę.

5 z 6Obie strony deklarują gotowość do rozmów

Obraz
© PAP/EPA

Zarówno Arabia Saudyjska, jak i Huti deklarują gotowość do rozmów na temat ustabilizowania sytuacji politycznej w Jemenie, gdzie w 2012 roku społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha.

6 z 6Bez szans na porozumienie?

Obraz
© PAP/EPA

Jednak wysunięte przez obie strony warunki negocjacji są dla nich nawzajem nie do przyjęcia, a sąsiadujący z Jemenem Oman, który nie przyłączył się do kierowanej przez Saudyjczyków koalicji, w ubiegłym tygodniu otwarcie zadeklarował, iż u uczestników jemeńskiego konfliktu brak jakiejkolwiek woli dialogu.

Wybrane dla Ciebie