Węgry kontratakują. "Hipokryzja"
Największe gospodarki europejskie znacznie zwiększyły import rosyjskiej ropy. Ta sama rosyjska ropa, tylko sprowadzana pod inną etykietą - napisał w środę na platformie X szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.
Co musisz wiedzieć?
- Peter Szijjarto, szef MSZ Węgier, oskarżył kraje Europy Zachodniej o hipokryzję w sprawie importu rosyjskiej ropy, podkreślając, że to one są największymi odbiorcami tego surowca.
- Komisja Europejska zapowiedziała, że w odpowiednim czasie przedstawi propozycję nałożenia ceł na rosyjską ropę, a obecnie tylko Węgry i Słowacja importują ją w UE.
- Rzecznik rządu Węgier Zoltan Kovacs powołał się na dane MFW, według których gospodarka Węgier mogłaby się skurczyć o ponad 4 proc., gdyby dostawy rosyjskiej ropy zostały całkowicie odcięte.
Dlaczego Szijjarto mówi o hipokryzji Zachodu w imporcie rosyjskiej ropy?
Szijjarto podkreślił, że Węgry są regularnie krytykowane za zakupy rosyjskich surowców energetycznych, mimo że ich udział w rosyjskim eksporcie ropy wynosi zaledwie 2,2 proc. "Węgry są stale krytykowane za kupowanie rosyjskich surowców energetycznych. Jednak liczby pokazują, że tylko 2,2 proc. rosyjskiego eksportu ropy trafia na Węgry" - stwierdził. Dodał również: "Najgłośniejsi oskarżyciele są w rzeczywistości największymi odbiorcami (surowca). Kraje Europy Zachodniej próbują oszukać świat, wskazując na nas palcem. Hipokryzja w najlepszym wydaniu".
Będziemy strzelać do dronów? "To nie politycy decydują"
Szijjarto zaznaczył, że dla Budapesztu kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. "Bez rosyjskiej ropy przesyłanej rurociągiem Przyjaźń jest to po prostu niemożliwe" - podkreślił szef MSZ.
Jakie są konsekwencje odcięcia rosyjskiej ropy dla Węgier?
Komisja Europejska zapowiedziała, że w odpowiednim czasie przedstawi propozycję nałożenia ceł na rosyjską ropę. Obecnie w UE tylko Węgry i Słowacja importują ten surowiec, kupując łącznie ok. 200–250 tys. baryłek dziennie, co stanowi ok. 3 proc. zapotrzebowania całej Unii. Rzecznik rządu Węgier Zoltan Kovacs, powołując się na dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego, napisał: "gospodarka Węgier skurczyłaby się o ponad 4 proc., gdyby rosyjskie dostawy zostały całkowicie w UE odcięte".
Wcześniej głos w tej sprawie zabrał prezydent USA Donalda Trumpa, który zasugerował, że mógłby poprosić premiera Viktora Orbana o zaprzestanie zakupów rosyjskiej ropy. - Cóż, on jest moim przyjacielem, nie rozmawiałem z nim, ale mam przeczucie, że gdybym go poprosił, to by to zrobił. I myślę, że to zrobię - powiedział Trump.