Jeśli Garner uporałby się ze swym wizerunkiem jastrzębia, jeśli wspierałby dążenia Irakijczyków do samostanowienia, zreformował administrację, szkolnictwo i służbę zdrowia, szybko odbudował służby miejskie, korzyści dla Iraku i Bliskiego Wschodu byłyby ogromne - uważa komentator. I byłby to krok w stronę pierwszej w historii nowoczesnej arabskiej demokracji. Waszyngton wierzy w Garnera. (mk)
Źródło artykułu: 