Wcześniej Chronowski alarmował wszystkich, że ktoś go podsłuchuje i że boi się o swoje życie.
Poważny człowiek na poważnym stanowisku wykonuje niezrozumiałe piruety, wystawia na szwank autorytety poważnych ludzi, którzy mu wierzą - mówił Piesiewicz.
Piesiewicz, należący do bloku Senat 2001 dodał, że musi porozmawiać ze swoim klubowym kolegą, żeby dowiedzieć się, co się z nim dzieje.