Po skutecznym zainfekowaniu komputera ( następuje ono automatycznie, bez żadnego udziału użytkownika ) Dasher usiłuje zainstalować w systemie keyloggera oraz konia trojańskiego - dzieki temu maszyna może zostać wykorzystana jako element botnetu ( czyli sieci zainfekowanych komputerów, służącej np. do rozsyłania spamu ). Na szczęście zastosowany przez autora robaka exploit zawiera kilka błędów - dlatego Dasherowi udaje się zainfekować tylko 50% atakowanych komputerów.
Pojawienie się Dashera to nie jedyna zła informacja dla użytkowników Windows - w ciągu ostatnich 24 godzin w Sieci pojawiły się też dwa exploity, umożliwiające zaatakowanie przeglądarki Internet Explorer. Pierwszy z nich, stworzony przez Markusa Heera z firmy Penta Group, wykorzystuje w tym celu błąd w obsłudze kaskadowych arkuszy stylów, zaś drugi - którego autorem jest programista o pseudonimie Ziplock - błąd w obsłudze JavaScript.