O próbie wyłudzenia pieniędzy poinformowało ministerstwo 10 osób z województwa podlaskiego. Wszystkie dostały pocztą podobne wezwania. Są na nich pieczątki ministerstwa finansów i numer konta, na które należy bezzwłocznie przelać „zaległą część podatku”.
Oszust, podszywający się pod nieistniejący zresztą urząd – „Regionalnego Inspektora Skarbowego – ostrzega, że od wezwania nie można się odwołać. We wszystkich dotychczasowych pismach domagał się zwrotu 1000 złotych z tytułu niedopłaty i 347 złotych odsetek.
Ministerstwo powiadomiło prokuraturę, która ma zbadać, do kogo należy podawane w wezwaniu konto.
Stanisław Ptak – prawdziwy inspektor Kontroli Skarbowej – podkreśla, że o wszelkich nieprawidłowościach związanych z podatkami powinien nas informować urząd skarbowy. Dokładnie ten sam, w którym składamy PIT.