Na nadzwyczajnym posiedzeniu parlamentarnej komisji obrony Juhasz poinformował, że do incydentu doszło 20 lutego, kiedy sześć śmigłowców i samolot-cysterna należące do sił zbrojnych USA przeleciały nad Węgrami, kierując się do bazy wojskowej w Rumunii. Węgry zezwoliły USA na wykorzystywanie swej przestrzeni powietrznej jedynie w ramach prowadzonej w Afganistanie operacji antyterrorystycznej "Trwała Wolność", natomiast loty z 20 lutego nie miały z tym nic wspólnego.
"Stany Zjednoczone przeprosiły w piątek za ten incydent" - powiedział Juhasz. Zdaniem ministra, rząd węgierski wystosował ostrą notę do Amerykanów, w której poprosił, aby więcej nie dochodziło do tego typu incydentów. Równocześnie Juhasz poinformował, że rząd będzie zabiegał o zaostrzenie warunków, na jakich inne państwa mogłyby korzystać z węgierskiej przestrzeni powietrznej.(ck)