WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

Ukradli 130 samochodów, teraz posiedzą

Na kary od ośmiu miesięcy do czterech lat więzienia skazał łódzki sąd okręgowy 24 osoby, oskarżone o kradzieże samochodów na dużą skalę. Łupem złodziei padło ok. 130 różnych samochodów - od luksusowych po wywrotki i ciężarówki. Wyrok nie jest prawomocny.

Najwyższą karę sąd wymierzył m.in. domniemanemu szefowi gangu Wiktorowi A. Obok czterech lat więzienia ma on także zapłacić 125 tys. zł grzywny i naprawić szkodę w wysokości ponad 200 tys. zł. Sąd uzasadniając wyrok podkreślił, że sprawcy działali bez użycia przemocy i popełniali przestępstwa tylko przeciwko mieniu.

Wobec dziewięciu osób sąd orzekł kary w zawieszeniu. Mają oni też częściowo naprawić szkody wobec kilkorga pokrzywdzonych.

Według prokuratury oskarżeni działali od 2005 roku w grupie, w której panował określony podział ról. Niektórzy kradli samochody, inni zajmowali się ich przechowywaniem lub rozbierali je na części i sprzedawali. Przez dwa lata łupem sprawców padło ok. 130 samochodów, w tym ponad 30 dostawczych.

Sprawcy kradli auta pozostawione na parkingach m.in. przed hipermarketami. Ich łupem padł nawet "żuraw" do załadunku drewna. Chcieli także ukraść kilka wywrotek z budowy, ale nie umieli pokonać zabezpieczeń.

Z zakładu lakierniczego sprawcy ukradli kilka luksusowych aut. Dwa z nich właściciel odzyskał za 20 tys. zł okupu, a jedno sprawcy sprzedali na części. Złodzieje zazwyczaj proponowali zwrot aut za okup. Dopiero gdy właściciel nie godził się zapłacić, samochody były rozbierane na części i sprzedawane.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie