"Jeśli pojedyncze osoby z jednostki były zamieszane w zabójstwo Djindjicia, lub jakiekolwiek inne przestępstwa, staną przed sądem. Pozostali zostaną przeniesieni do innych jednostek MSW" - zapowiedział nowy premier Serbii. Koszary w Kuli przejęła żandarmeria.
Jak ogłosiło MSW, wyniki badań balistycznych potwierdziły, że do Djindjicia 12 marca strzelał aresztowany w poniedziałek Zvezdan Żivković ps. Zveki, zastępca dowódcy "czerwonych beretów".
Do więzienia trafił też funkcjonariusz JSO, Sasza Pejaković, oskarżony o bezpośredni udział w przygotowaniu zamachu. Aresztowano również naczelnika jednostki Duszana Mariczicia Gumara za powiązania z gangiem Zemun. Do przesłuchania zatrzymano 15 członków JSO.
Na wolności wciąż pozostaje ostatni dowódca "czerwonych beretów" i równocześnie jeden z bossów gangu Zemun, Milorad Luković ps. Legija, który - według władz - zorganizował zamach na premiera, by wywołać chaos i uniknąć aresztowania. (mp)