Nie chodzi o kod, ale o władzę [OPINIA]
Pierwszą encyklikę Leona XIV można czytać na wiele sposobów: jako dokument religijny, społeczny, polityczny czy głos w debacie o nowych technologiach. Niezależnie od przyjętej perspektywy, jedno wydaje się pewne: papież nie chce rozmawiać z programistami o tym, jak pisać kod. Chce rozmawiać z całym światem o tym, kto w epoce sztucznej inteligencji będzie miał władzę nad człowiekiem - pisze dla Wirtualnej Polski Michał Kłosowski.