Śmierć w internecie. "Dla wyświetleń zniszczono mi życie"
Było ich dwoje albo troje. Zamiast zadzwonić po pomoc, nagrali śmierć mojej żony i opublikowali w internecie. Od kiedy zobaczyłem wideo, nie przespałem całej nocy. Bałem się, że któregoś dnia córka i syn powiedzą: widzieliśmy, jak umarła mama.