Rechot Rady Pokoju [OPINIA]
Jeśli Donald Trump uzna, że luksusowe hotele w Gazie ma zbudować jego zięć, to tak się stanie. Jeśli uzna, że system bankowy ma nadzorować firma jego syna, tak też będzie. Jeśli zamarzy mu się, żeby w atlasach zmienić nazwę "Strefa Gazy" na "Riwiera im. Donalda J. Trumpa", kto mu w tym przeszkodzi? - pisze Marek Magierowski.