Wiceminister Szarawarski złożył we wtorek premierowi wyjaśnienia w sprawie swoich udziałów w spółce Kamport. O tym, że posiadanie udziałów przez urzędującego wiceministra oznacza złamanie ustawy antykorupcyjnej informowała "Rzeczpospolita".
Andrzej Szarawarski uważa, że prawa nie naruszył ponieważ o udziałach napisał w poselskim oświadczeniu majatkowym. Potwierdził, że nadal posiada udziały w spółce ale ich sprzedaż zlecił firmie prawniczej.
"Gdybym chciał je sprzedać tak jak wszyscy to robią, mogę to zrobić z soboty na niedzielę, przepisać na żonę, na syna, nie ma żadnego problemu" - powiedział wiceminister i podkreślił, że ma zamiar rzeczywiście pozbyć się udziałów, a nie uprawiać fikcji prawnej.
Rzecznik rządu Michał Tober powiedział, że nie będzie wdawać się w spekulacje na temat dymisji wiceministra. Powiedział jedynie, że są ustalone procedury informowania. "Jeżeli premier podpisuje dokument w sprawach personalnych, to od razu informuje" - dodał Michał Tober.
(aka)