O groźbach porywaczy podał anonimowy szyita. Mieszkańcy dzwonili do mnie błagając, by rząd iracki ratował ich krewnych, którzy są w niewoli. Powiedzieli mi, że zakładników jest ok.60 - poinformował szyicki urzędnik proszący o nieujawnianie tożsamości.
Jego zdaniem, wyposażeni w broń ciężką, rebelianci przejęli kontrolę nad Madaenem. Nie widać tam ani wojska ani policji.
Powiedziano mi, że powstańcy przemierzają ulice miasteczka w samochodach i ostrzegają ludzi przez głośniki, że jeśli chcą, by zakładnicy przeżyli, to szyici muszą opuścić Madaen - stwierdził funkcjonariusz.
Źródło artykułu: 