Rok temu na stypendia dla uczniów przeznaczono tylko 10 mln zł, teraz prawie 250 mln zł - chwali się Mirosław Sawicki. Z tym że tak naprawdę potrzeba 1 mld zł. Taka kwota została zapisana w projekcie budżetu na 2005 r., ale parlamentarzyści zmniejszyli ją do 242,50 mln zł. Dziś pieniądze te muszą wystarczyć ok. 2 mln uprawnionych dzieci.
W całej Polsce, z powodu pustej kasy, około 2/3 wniosków o stypendium socjalne zostanie rozpatrzonych nie po myśli zainteresowanych. Niezadowoleni rodzice z pewnością wykorzystają wszystkie możliwości odwołania od decyzji administracyjnej i samorządowe kolegia odwoławcze zostaną zasypane tysiącami skarg, twierdzi "Gazeta Prawna".
- Nowe zasady przyznawania stypendiów to jeden wielki skandal, podsumowuje prof. Czesław Mortysz, przewodniczący SKO w Katowicach. (PAP)