Wcześniej kilkanaście czołgów i buldożerów izraelskich zniszczyło 35 palestyńskich domów w tym mieście i uszkodziło cztery inne domy. Nie ma doniesień o ofiarach.
Izraelska operacja jest odwetem za wczorajszy atak członków radykalnej organizacji Hamas na izraelski posterunek wojskowy przy Strefie Gazy. Zginęło czterech izraelskich żołnierzy i dwóch napastników.
Jak podała lokalna telewizja, premier Izraela Ariel Szaron oświadczył na posiedzeniu rządu, że jego kraj pozostanie wierny zasadzie odpowiadania odwetem na każdy atak. (reb)