Mężczyźni ci mają po 18, 19 i 20 lat. Są mieszkańcami Sędziszowa Małopolskiego koło Rzeszowa i pobliskich wiosek.
Zatrzymani należą do dwóch różnych drużyn w tej samej straży. Podpalali z premedytacją, ponieważ obie drużyny rywalizowały ze sobą, kto będzie pierwszy na miejscu pożaru, oraz dla pieniędzy, bo za każdą akcję otrzymywali zapłatę - powiedział Dybaś. Dodał, że pożary, o wywołanie których podejrzani są strażacy rozpoczęły się początkiem tego roku. Nie można jednak wykluczyć, że mają oni na swym koncie także inne podpalenia.
Wśród podpalonych przez strażaków budynków znalazł się m.in. drewniany zabytkowy dom w Sędziszowie Małopolskim oraz kilka stodół i poszycie leśne. Niektóre z budynków spłonęły całkowicie.